czwartek, 7 stycznia 2016

Stylish on the slopes



  Ostatnio post ukazał się na blogu już jakiś czas temu. We wrześniu 2015! Nie ukrywam – przerwa była dość długa. Jednak prowadzenie bloga jest bardzo czasochłonne. Nie dziwię się, że dla topowych blogerek jest to po prostu praca. Pisanie, edycja tekstów, sesje zdjęciowe – wychodzi więcej niż etat! Co prawda taka praca przyjemna jest bardzo:) Ja prowadzeniem tej strony zajmuje się hobbystycznie, no ale z tą przerwą chyba troszkę przesadziłam:P  No to tyle tytułem wstępu. Główne przesłanie miało być takie – wracam!


  Za jakiś czas (całkiem niedługi) wybieram się na wyczekany urlop zimowy w góry. Na stoku poza sprzętem i ciuchami niezbędne są dodatki takie jak rękawiczki. Moje stare są już trochę zniszczone. Wiadomo – biały kolor szybko się brudzi, a po jakimś czasie te ślady nie chcą się już doprać. Poza tym nowe rękawiczki zawsze kuszą:) Fajnie mieć coś nowego tak po prostu;) Ładne, ciepłe i dobrane kolorystycznie do reszty stroju rękawiczki znalazłam w sklepie Cropp. 


  Ich regularna cena to 59,99 PLN. W zasadzie nie jest to dużo jak na rękawiczki snowboardowe, ale w końcu tuż przez Świętami skupiłam się na wyborze prezentów dla innych, nie dla siebie. Cały czas jednak monitorowałam temat i czekałam na promocję. Na szczęście upatrzone rękawiczki znalazłam pod choinką:) Zadowolona odłożyłam je do szafy (nie oderwałam metki), aby czekały na swój debiut na stoku. W styczniu ruszyły wyprzedaże i okazało się, że moje rękawiczki kosztują już tylko 29.90 PLN! Różnica w cenie jest znaczna, bo to aż  -50%. Dodatkowo przez kilka dni obowiązywała promocja – druga sztuka (tańsza)  na 5 PLN. Czyli finalnie rękawiczki mogłam mieć na za dosłownie grosze. Tu oczywiście warto mieć w otoczeniu osobę, która podziela nasze pasje i też chciałaby nowe rękawiczki snowboardowe. Ewentualnie z takiej oferty możemy skorzystać jeżeli chcemy komuś zrobić prezent. Mój partner na szczęście potrzebował nowych rękawiczek i spodobały mu się jedne z Cropp. Również są przecenione z 59,90 PLN, ale na 39,90 PLN. Wynika z tego, że moje, jako tańsze kosztują w takim układzie 5 PLN. Dwoje ludzi chcących nowe rękawiczki, dwie pary fajnych rękawiczek i promocja – jak tu nie skorzystać? 


  Pytanie co z tymi już zakupionymi? Sklep gwarantuje zwrot produktów w ciągu roku od daty zakupów (jeżeli były kupione w sklepie stacjonarnym), wiec zwrócenie gwiazdkowego prezentu nie było problemem. Co prawda zwroty dokonywane są tylko na kartę podarunkową, aby pieniądze nadal zostały w obiegu, ale to akurat nie jest problemem. Zawsze coś ciekawego w sklepie się wybierze. Ja już nawet mam coś na oku. 


  Na tym przykładzie muszę się z Wami podzielić pewną refleksją – zawsze warto monitorować stronę internetową sklepu, w których coś chcemy kupić. Nawet już po dokonaniu zakupu. Dzięki temu dwie pary rękawiczek mam na niecałe 45 PLN. Różnica w cenie jest znaczna, a zaoszczędzone złotówki można wydać na coś innego. Wiem, że nie zawsze jest czas na skrupulatne porównywanie cen, ale od czasu do czasu można te 10 minut poświęcić! Warto korzystać z promocji i obniżek, ale oczywiście należy zachować rozsądek. Kupujmy tylko te rzeczy, które naprawdę nam się przydadzą. Kupienie czegoś wyłącznie dlatego, że mało kosztuje, będzie tylko niepotrzebnym wydatkiem.


PS: Rękawiczki błyskawicznie zniknęły ze sklepu internetowego, ale można je upolować w niektórych stacjonarnych.

Podzielcie się swoimi wyprzedażowymi łupami w komentarzach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz