środa, 29 października 2014

It's sushi time!

  Sushi od pewnego czasu cieszy się niesłabnącą popularnością. I nie ma co się dziwić - jest smaczne, zdrowe i do tego efektownie wygląda. Jest wiele rodzajów sushi: maki, nigiri, temaki, oshi i wiele innych. W tym poście skupię się na najbardziej popularnej odmianie – maki. Ile naprawdę kosztuje kawałek surowej ryby otoczonej ryżem i czy jest wart swojej ceny? Przyjrzyjmy się. Na pierwszy ogień idą popularne restauracje.


  Restauracje z sushi rosną jak grzyby po deszczu. Ich wystrój jest z reguły bardzo podobny: surowy design, dominują kolory takie jak czerń, biel i brąz. Już dawno powstały nawet sieciówki, które oferują danie z Azji. Jedną z najbardziej znanych jest Nigiri. Sama kilka razy skorzystałam z ich oferty. W Nigiri za 6 sztuk zapłacimy od 14 do 22 PLN, w zależności od składników. Najdroższe są maki z krewetką – 22 PLN, zaraz po nich węgorz – 20 PLN. Maki w Nigiri są duże, kształtne i zawsze ładnie zapakowane. Jedyny minus jest taki, że to tylko 6 sztuk. Mało. 

  Kolejną znaną sieciówką jest Kioto Sushi. Mają tam ciekawą propozycję, a mianowicie zestaw 18 maki za 39 PLN. Brzmi całkiem nieźle. Sama nie próbowałam, ale słyszałam, że są dobre. Pozostałe zestawy są w cenach bardzo zbliżonych do Nigiri. 

 Geisha Sushi  ma chyba największą rozpiętość cenową wśród znanych mi restauracji tego typu. Za sześć sztuk zapłacimy tu od 17 do 35 PLN. Najtańsze są Classic Futomaki (paluszek krabowy, avocado, ogórek, oshinko, tamago) i kosztują właśnie 17 PLN. Mój ulubiony zestaw Mango Philadelphia (łosoś, mango, serek philadelphia, kanopy) kosztuje już 20 PLN. Najdroższe w ofercie są maki pieczone. Za zestaw Spider Maki (shell krab w tempurze, sałata, majonez, por, ogórek) zapłacimy aż 35 PLN. I przypominam, że ciągle mówimy tylko o 6 sztukach. Geisha Sushi do najtańszych nie należy. Trzeba jednak przyznać, że mają bardzo dobre produkty. 

  Podobna sytuacja jest w restauracji Yakuza. Za 10 maki zapłacimy tam między 26 a 30 PLN. Według mnie w restauracjach tego typu płaci się głównie za tzw. ekskluzywność sushi. Ale tu rodzi się pytanie: skoro jest tak powszechnie dostępne, to czy nadal jest ekskluzywne? 

  Mam jednak sprawdzone miejsce na szybki lunch:) W Złotych Tarasach w Warszawie jest mała knajpka, a w zasadzie japoński fast food. Można tam kupić maki – 8 sztuk za 9 PLN. Kiedyś kosztowały 8 PLN, ale niestety ceny idą w górę;) Jedna uwaga - jaka cena, takie maki. Te z Tokio Express są co prawda pyszne, ale bardzo małe. 8 sztuk tam to wielkościowo 3 z Nigiri. Nie przesadzam! Jednak mogę je z czystym sumieniem polecić, bo są naprawdę dobre.  I dość szybko się wyprzedają. Wyprawa na maki to dobry pretekst na przerwę podczas zakupów:) Najeść się tym nie można, ale jako mała przekąska świetnie się sprawdza.

  
  Przejdźmy teraz do gotowych zestawów, które są dostępne praktycznie w każdym większym sklepie. Często poza maki znajdziemy w nich kilka sztuk nigiri, marynowany imbir i sos sojowy oraz wasabi. Ceny takich zestawów nie są wygórowane, ale obiektywnie - do tanich nie należą. Zwykle kosztują od 12 do 40 PLN, zależnie od wielkości. Co prawda nie są tak dobre jak te z restauracji, ale od czasu do czasu można się na nie skusić. 


  
  Sama kilka razy kupiłam gotowy zestaw i nie żałuję. Zawsze trafiałam na dobre produkty. Ostatnio kupiłam zestaw Sushi Oishi. Składa się on z 16 kawałków i kosztuje 19,90 PLN. Uważam, że to korzystna cena.


Zestaw do samodzielnego wykonania

  To moim zdaniem najlepsza opcja. Po pierwsze, mamy wspływ na  wygląd i smak, gdyż sami dobieramy składniki:) A po drugie - przygotowywanie sushi to spora oszczędność i świetna zabawa... O ile ktoś nie jest zbyt nerwowy. Klejący się do wszystkiego ryż może naprawdę zdenerwować;) 



  Zestaw na ok. 80 maki to wydatek rzędu 60 - 80 PLN w zależności od sklepu. W zestawie znajduje się wszystko, co niezbędne do przygotowania sushi oprócz (co jest oczywiste) ryby, warzyw i tego typu dodatków. Ponadto znajduje się tam instrukcja - co i jak przygotować. Dlatego pozwólcie, że nie będę opisywała, jak krok po kroku zrobić domowe maki. Wszystkiego dowiecie się z opakowania:) Dodam jednak, że zajmuje to trochę czasu. Ryż gotuje się ok. godziny przed przygotowaniem. Na pewno nie jest to danie do zrobienia na szybko.


  Kilka osób mówiło mi, że przygotowanie takiego zestawu jest trudne. Nie zgadzam się z tym. Być może pierwsze kawałki nie wyjdą zbyt kształtne, ale żeby dojść do wprawy, trzeba ćwiczyć. Ja robiłam zestaw już kilka razy i nigdy nie miałam z tym większych problemów. Dodatkowo kupno takiego zestawu to spora oszczędność. Niektóre produkty, takie jak sos sojowy, imbir marynowany, sos do ryżu, czy wasabi zostaną na dłużej. Wtedy wystarczy dokupić brakujące elementy. A to wychodzi znacznie taniej niż kupno nowego zestawu. W sklepach jest spory wybór osobnych produktów. 




Na co zwrócić uwagę


  Jeżeli macie w planach przygotowanie domowych maki, warto poznać kilka tricków, które ułatwią pracę. Wszystkie są sprawdzone przeze mnie. 

1. Do krojenia rolek wybierzcie ostry nóż. Tylko takim można zrobić (prawie) idealnie okrągłe maki. Rolkę należy kroić zdecydowanym ruchem - inaczej wyjdą niezbyt kształtne. No a przecież chcemy, żeby były jak z restauracji, nie?

2. Mocno zawijajcie rolki. Zawijanie może wydawać się proste, ale jak ktoś robi to pierwszy raz, pojawiają się problemy. Z doświadczenia wiem, że trzeba włożyć nieco siły, żeby rolki były zbite. Inaczej maki po pokrojeniu będą się rozpadać. A nie ma nic gorszego niż wypadający wkład;) 


3. Uwaga na ryż. Bardzo się klei, przez co ciężko go usunąć z dłoni. Najlepiej nakładajcie go na algę za pomocą łyżki. Jeżeli przypadkowo dotkniecie go palcami, ciężko będzie się go pozbyć. 

4. Nie bójcie się eksperymentów. Najlepiej robić maki z rożnymi dodatkami.  W instrukcji są podane gotowe przepisy, ale ja zawsze mieszam składniki w różnych kombinacjach. 

5. Zawsze sprawdzajcie datę przydatności wszystkich produktów z paczki. Na opakowaniu podana jest data przydatności najmniej trwałego produktu. Jeżeli data przydatności do spożycia z opakowania jest już nieaktualna, sprawdźcie których dokładnie produktów dotyczy. Szkoda wyrzucać dobre rzeczy. Zwłaszcza, że tanie nie są.


  
  Sushi świetnie sprawdzi się na imprezie jako przystawka. Wygląda efektownie i prawie każdy je lubi. Ostatnio uratowało mnie przed małą wpadką - zapomniałam, że na imprezie będą wegetarianie:)

Robiliście kiedyś domowe sushi? Czy i jak Wam wyszło?:)


2 komentarze:

  1. A robiłam, owszem, u mnie na blogu są. Zapraszam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post, i nawet ladnie ci wyszly, tylko jedna sugestia: jesli krtos bedzie robil NIgeri albo Sashimi z surowa ryba to powinien kupic rybe jakosci "Sushi Standard " czyli sucho zmrozona zaraz po wylowie. Jesli nie mozna takiej dostac to raczej nie polecam probowac w domu.
    Trish
    http://www.champagnegirlsabouttown.co.uk

    OdpowiedzUsuń