czwartek, 10 lipca 2014

Tickets, tickets cheapest!


   Należę do osób, które lubią często gdzieś wychodzić: do kina, teatru czy na wystawę. Zawsze staram się kupić bilet w najbardziej korzystnej cenie. Sposoby są różne, np. warto czasem polubić coś na FB lub zapisać się do newslettera. Ważne jest też, kiedy chcemy nabyć bilet – w przedsprzedaży są znacznie tańsze. Z czasem ich cena wzrasta. Tuż przed samym wydarzeniem może być różnie: albo jest duża obniżka, żeby tylko wyprzedać bilety, albo wręcz przeciwnie – ceny rosną. W przypadku ciekawszych wydarzeń niestety częściej ma miejsce druga sytuacja. Na szczęście nadal są sposoby, aby kupić bilet w znośnej cenie. Czasami nawet VIPowski;)

Jak zapewne wiecie, w Warszawie można było do niedawna obejrzeć dość kontrowersyjną wystawę Bodies Revealed. Oczywiście wszystkie eksponaty zostały przygotowane w taki sposób, żeby nikogo się szokowały. Niemniej jednak nadal były to ciała osób, które jeszcze do niedawna żyły. Na wystawie można było zobaczyć, jak w rzeczywistości wyglądają poszczególne tkanki, kości i narządy. Bardzo chciałam wybrać się na wystawę, ale jakoś ciągle nie było na to czasu (chyba każdy to zna). Myślałam sobie, że skoro wystawa trwa od marca do czerwca, to spokojnie zdążę. I tak czas leciał... aż nadszedł ostatni weekend czerwca. Do zamknięcia wystawy zostały 3 dni. Pomyślałam, że najwyższy czas się wybrać – bo jak nie teraz to już nie będzie okazji. To chyba najlepsza motywacja:P Niestety w weekend ceny biletów niskie nie były – 60 PLN (bilet normalny, stawka weekendowa). Sprawdziłam więc na znanym portalu aukcyjnym, czy może ktoś sprzedaje bilet taniej. I rzeczywiście – była jedna oferta. Wstępnie wejściówka kosztowała 39 PLN. To 20 PLN mniej, niż zapłaciłabym w kasie. Zadzwoniłam i umówiłam się na odebranie biletu. Na szczęście miałam tę przewagę, że osobie zależało, aby bilet sprzedać, gdyż sama i tak nie mogła tam pójść. Trochę się potargowałam (w zasadzie ograniczyło się to do pytania, czy może sprzedać taniej, np. za 30 PLN?) i ostatecznie zapłaciłam 32 PLN. To prawie o połowę mniej niż w kasie. Taka cena była do przełknięcia. A wrażenia z wystawy? No cóż... rzeczywiście robiła wrażenie. Wszystkie części ludzkiego ciała zostały ciekawie przedstawione i opisane (po polsku i angielsku). Wystawa na pewno nie była odrażająca, ani szokująca i z powodzeniem mogły ją obejrzeć również dzieci od 12 roku życia. Myślę, że to mogło być dla nich ciekawe. Uważam jednak, że wejście na wystawę nie było warte aż 60 PLN. Powinno to kosztować ok. 20 PLN. I to nie było tylko moje zdanie. Także bardzo się cieszę, że kupiłam bilet taniej. Minusami wystawy była słabo działająca klimatyzacja (przez co było gorąco i duszno) oraz ogromny tłok (ponieważ był to przedostatni dzień wystawy, w dodatku niedziela). Żałowałabym, gdybym zapłaciła za wejście regularną cenę.
Postanowiłam zrobić rekonesans w sieci i sprawdzić, na jakie wydarzenia można kupić taniej bilety. Jak wiecie, zbliża się koncert Justina Timberlake’a. Muzyk wystąpi 19.08 w Gdańsku. W Polsce ma wielu fanów, a raczej fanki, które z chęcią wybrałyby się na koncert. Sprawdzałam ceny biletów na oficjalnych stronach zajmujących się ich dystrybucją (np. www.eventim.pl) – zaczynają się od 350 PLN. Być może prawdziwi fani zapłacą wiele, żeby zobaczyć idola na żywo, ale na pewno nie wszyscy. Na szczęście koszty można obniżyć. Na portalu aukcyjnym znalazłam dwie oferty. Jedna za 250 PLN, a druga za… 180 PLN. Cena przystępna. 27 lipca w Gdańsku wystąpi Backstreet Boys. Reaktywacja boysbandu to fajna niespodzianka dla tych, którzy słuchali ich jako dzieci... W ogóle jest możliwie, żeby ktoś urodzony między rokiem 1980 a 1990 ich nie słuchał?;) Bilet w strefie Diamond Circle (czyli dość blisko sceny) kosztuje w przedsprzedaży 349 PLN. Znalazłam jednak takie same bilety za 309 PLN. Oszczędność może nie jest bardzo duża, ale jednak. Przyjrzyjmy się bardziej „przyziemnym” biletom. Bilet normalny do Cinema City to wydatek rzędu 30 PLN. Jeżeli ktoś lubi często chodzić do kina, to może zbankrutować;) Przejrzałam aukcje i okazało się, że wiele osób (prawdopodobnie pracowników korporacji, którzy dostają bilety w ramach socjalu) sprzedaje vouchery. Voucher na film 3D w Cinema City, ważny na całą Polskę, można kupić już za 17 PLN! To prawie o połowę mniej niż w kasie. Takie bilety najlepiej odbierać osobiście. Mamy wtedy szansę przyjrzeć się voucherowi (oszuści niestety się zdarzają) i zaoszczędzić na wysyłce.
 Jak widzicie, zanim pójdziemy nabyć bilet w kasie, dobrze jest poszukać w sieci, czy ktoś nie sprzedaje go taniej. W niektórych firmach rozdawane są vouchery na wydarzenia, a nie każdy obdarowany z nich korzysta. Takiego biletu nie można zwrócić, wiec część osób po prostu go sprzedaje. Dzięki temu nie musimy rezygnować z wizyty w teatrze lub koncertu tylko dlatego, że byłoby to nadszarpnięcie domowego budżetu. Ponadto przy obecnych stawkach, jakie proponuje większość pracodawców, wydanie 120 PLN na bilet do teatru może być problemem.

8 komentarzy:

  1. Ja też lubię wyszukiwać okazji :) U mnie to najczęściej ma związek z podróżami, transport, hotele etc. Zawsze szukam czegoś w przystępnej cenie, albo jakiś promocji, zniżek, korzystnych ofert etc. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem osoba która również ceni sobie zycie kulturalne i staram sie co jakiś czas wyjść czy to do kina, czy filharmonii. dobrze widzieć, ze jest możliwośc kupienia biletów taniej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że mi nie udało się zobaczyć tej wystawy..... A co do biletów to z tym bywa różnie jak bardzo mi na danym wydarzeniu zależy, a nie zdążyłam kupić biletów wcześniej to zdarza się, że mimo to nie rezygnuję i zazwyczaj jestem zadowolona :)
    www.antymarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej nominowałam Cię do LBA. Więcej na moim blogu: http://antymarka.blogspot.com
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej wystawie, ale z tego co czytam to ciekawa sprawa.
    Fajnie, że umiesz tak kombinować i super, że podpowiadasz jak można zobaczyć ciekawe miejsca za mniejsze pieniądze. Ja mieszkając jeszcze w Polsce, uwielbiałam wyszukiwać fajne promocje na hotele na grouponach i innych portalach. Raz zapłaciłam chyba 220 zł za nocleg w weekend nad morzem (2 noce w super hotelu), cena regularna to było 550 więc dużo. Można sporo zaoszczędzić jeśli się chce :-)
    W stanach z kolei, podoba mi się że w niektórych miastach mnóstwo muzeów jest za free. Na przykład w Waszyngtonie nie pobierają opłat za wstęp do muzeów, super sprawa
    www.odkrywajacameryke.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zwiedzić Amerykę Północną:)

      Usuń
  6. Bilety na tę wystawę były także dostępne na Grouponie. Sama wystawa mnie mocno przerażała - dobrowolnie bym się na nią nie wybrała, no way.

    Z Allegro radzę uważać, często bilety po okazyjnych cenach mogą się okazać podrobionymi.

    OdpowiedzUsuń