środa, 9 kwietnia 2014

You're my friend, not only because I keep you.



  Chcesz mieć prawdziwego przyjaciela? Kup sobie psa – tak głosi słynne powiedzenie. Trochę prawdy w tym jest. Zwierzęta (jeżeli są dobrze traktowane!) bardzo przywiązują się do właściciela. Nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że pupil zupełnie bezinteresownie cieszy się na nasz widok. No dobra, z tą bezinteresownością przesadziłam – każdy wie, że najpierw jest jedzenie, dopiero na drugim miejscu właściciel:). Więź, jaka łączy zwierzę z opiekunem, jest trudna do opisania. Wiedzą o tym tylko ci, którzy sami mają zwierzaka. To sprawa indywidualna. Tym razem zajmę się kwestią dość ważną, choć często pomijaną - naszego czworonożnego przyjaciela trzeba utrzymywać. O tym, ile kosztuje utrzymanie zwierzaka, przeczytacie w dalszej części tekstu. Dziś skupię się na dwóch popularnych domowych pupilach – kocie i śwince morskiej.


Kot


  Podstawową kwestią jest tu nabycie zwierza. Nie lubię w tym przypadku używać słowa „kupić”. Kupić można co najwyżej bułki w piekarni, a  zwierzaka się adoptuje;). Cena rasowego kota wynosi od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Mruczek z rodowodem to poważny wydatek. Taki kot często wymaga też odpowiedniej karmy, zabiegów pielęgnacyjnych itp. Jednym słowem jest to dość kosztowny przyjaciel. Sama znam persa, któremu trzeba kupować specjalna karmę, bo nic innego nie zje. Pocieszeniem dla tych, którzy nie dysponują takim budżetem, a chcą mieć kota, jest fakt, że tzw. „dachowca” można otrzymać za darmo. Chyba każdy chociaż raz w życiu słyszał, że ktoś ze znajomych/rodziny ma do oddania małe kotki, które zupełnie niespodziewanie pojawiły się w ogródku. Taki kot na pewno będzie nas kochał równie mocno, co ten z „papierami”, a dodatkowo nie poniesiemy tak dużych kosztów. Trzeba jednak dodać, że kotek jest tylko teoretycznie za darmo. Takiego „znajdę” koniecznie trzeba pokazać weterynarzowi. Lekarz sprawdzi, czy kot nie ma pasożytów i chorób. Taka wizyta trochę kosztuje. Lepiej jednak zapłacić.

Wydatki związane z utrzymaniem kota


  Głównym wydatkiem jest tu jedzenie. Jak każdy wie, kot to mięsożerca. Codziennie musi otrzymać co najmniej jedną saszetkę z mokrą karmą (np. Kitekat - cena ok. 2,59 PLN za sztukę) oraz trochę karmy suchej (np. Whiskas - cena 18,99 PLN za 1,5 kg). Do tego dochodzą smakołyki takie jak wątróbka czy nerki. Podsumujmy – na samo jedzenie dla naszego pupila wydamy ok. 110 PLN miesięcznie. To oczywiście nie koniec wydatków. Domowy kot załatwia się do kuwety, w której musi być żwirek. To wydatek ok. 12 PLN (za żwirek drewniany 7 litrów). Jest jednak dość wydajny i może wystarczyć na cały miesiąc. W okresie zimowym w marketach budowlanych (a na znanym serwisie aukcyjnym przez cały rok) jest sprzedawany specjalny pellet do palenia w piecach. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby kupić go dla kota (jest to dokładnie to samo, co drewniany żwirek sprzedawany w sklepach zoologicznych, trzeba tylko zwrócić uwagę, żeby pellet nie śmierdział chemią - ma pachnieć naturalnym drewnem). Jest tani - ok. 20 PLN za 20kg! Droższą wersją jest żwirek sylikonowy. Według mnie wcale lepiej nie pochłania zapachu, za to szybko pochłania pieniądze - min 20 PLN za 5 litrów. Tu jednak wydatki się nie kończą. Niezależnie od tego, czy kot jest zwierzakiem wyłącznie domowym, czy też wychodzi na zewnątrz, powinien zostać wysterylizowany. Robi się to, gdy futrzak skończy 6 miesięcy. U kocura to raczej prosty zabieg, ale u kotki to już poważna operacja. Sterylizacja kosztuje odpowiednio ok. 80 PLN kot i ok. 120 PLN kocica. Jeżeli zdecydujecie się na kota, to, niestety, musicie liczyć się z tym, że może zachorować. To raczej pewne, że kilka, jak nie kilkanaście, razy będziecie musieli odwiedzić weterynarza. W końcu kot może żyć nawet 20 lat! Nie ukrywajmy – leczenie mruczka do tanich nie należy. Standardowa wizyta z badaniem kosztuje ok. 100 PLN. Jeżeli doliczymy leki i wizytę kontrolną, rachunek może wynieść grubo ponad 200 PLN. Na zdrowiu przyjaciela nie można jednak oszczędzać. Pustkę w portfelu wynagrodzi nam słodkie mruczenie zdrowego pupila. Jeżeli dodatkowo nasz kot jest zwierzakiem wychodzącym na dwór bez nadzoru, trzeba go zaszczepić przeciwko: wściekliźnie, kociemu katarowi i kociemu tyfusowi. Szczepienia trzeba powtarzać co 2 lata. Za każde zapłacimy ok 50 PLN w zależności od miejsca zamieszkania. Skoro wydatki związane z higieną i żywieniem kota mamy już za sobą, czas przejść do następnej kwestii – zabawek. Drapaki, maskotki i legowisko to są rzeczy, które nasz kot mieć musi. Ceny tych akcesoriów są bardzo różne i na pewno każdy znajdzie coś na swoją kieszeń. Poza tym jeżeli macie jakieś zdolności manualne, to niektóre zabawki można zrobić samemu. Należy tu dodać, że kot to niestety domowy szkodnik. Możecie mu kupić najlepszy drapak, ale i tak nie omieszka wbić pazurów w skórzaną sofę. A zatem - jest to zwierzak dla osób bardzo wyrozumiałych i raczej nie przywiązujących się do mebli:). 

Świnka Morska


  Świnkę morską z niezarejestrowanej hodowli można nabyć już za kilkanaście złotych. Osoby zainteresowane zwierzątkiem z rodowodem (tak, istnieją takie!:)) muszą się liczyć z wydatkiem od 200 – 300 PLN (trzeba tu zaznaczyć, że taniej kupimy osobnika płci męskiej. Samice są droższe ze względu na to, że mogą wydać na świat potomstwo. Chociaż rozmnażanie świnek przez amatorów jest niewskazane. Osoby, które prowadzą hodowle, mają już doświadczenie i wiedzą, jak się zająć maluchami. Amatorzy mogą jedynie zrobić zwierzątkom krzywdę.) Istnieje też możliwość adoptowania świnki zupełnie za darmo. Zainteresowanym polecam odwiedzenie strony Stowarzyszenia Pomocy Świnkom Morskim. Istenieje kilkanaście ras tych małych zwierząt, np. gładkowłosa, skinny, rozetka, peruwianka, merino, US teddy. Poszczególne rasy  potrzebują odpowiedniej opieki. Świnkę długowłosą należy wyczesywać i czasami kąpać, a skórę skinny nawilżać czasami oliwką.

Wydatki związane z utrzymaniem świnki morskiej


  Karma dla świnki morskiej nie jest dużym wydatkiem. Polecam karmę firmy Vitapol – kosztuje 5 PLN za 500g, a ma w składzie mnóstwo suszonych owoców i warzyw. Hodowcy polecają karmę firmy Versale Laga, która kosztuje ok. 40 PLN za 2,5kg. Czy jest lepsza niż Vitapol? Nie wiem, ale świnka chętnie zjada jedną i drugą, więc podejrzewam, że różnicy za bardzo nie ma. Jedno opakowanie wystarcza na ok. 2 tygodnie. Czasem na krócej. Poza karmą podstawową zwierzątko musi mieć stały dostęp do siana. Kosztuje ok. 4 PLN za 500g i dla jednej świnki wystarcza również na ok. 2 tygodnie. Nasz mały przyjaciel potrzebuje też pokarmu, który pozwoli mu ścierać zęby (bo gryzoniom cały czas one rosną). Najlepsze do tego są kolby. Kosztują ok. 4,50 PLN za dwie sztuki. Nawet jak zje już całą, to warto zostawić w klatce sam patyczek. Na koniec nie można zapomnieć o świeżych owocach i warzywach. Gryzonie uwielbiają: natkę pietruszki, marchew, ogórki, sałatę, arbuzy. Tu ciężko podliczyć koszt, ale to nie ma znaczenia, gdyż tych rzeczy nie kupujemy specjalnie dla zwierzątka. Do koniecznych wydatków trzeba zaliczyć również pellet lub trociny. Osobiście polecam trociny. Po pierwsze są tańsze - ok. 4 PLN za paczkę, a po drugie - śwince łatwiej po nich chodzić. Od pelletu zwierzątko może dostać odcisków. Jak widzicie, miesięczne utrzymanie świnki morskiej nie przekracza 30 PLN. Nie można jednak zapomnieć, że gryzoń musi gdzieś mieszkać. O ile kot chodzi po całym domu, to świnka musi mieć klatkę. Jest to jednak wydatek jednorazowy. Najlepsza klatka to taka o długości min. 80 cm. Jej cena to ok. 80-90 PLN. Do klatki niezbędne jest wyposażenie: miska, poidło, domek. Czyli kolejne 30 PLN (domek można zrobić samodzielnie, bo te ze sklepu są dość drogie.) Inne przydatne zabawki, które urozmaicą naszemu pupilowi życie w klatce, to hamak i tunel. Gryzonie lubią miejsca, gdzie mogą się schować. 
  Świnka morska żyje ok. 8 lat. W tym czasie może się zdarzyć, że będzie potrzebna konsultacja weterynarza. Nie są to duże pieniądze, bo za wizytę zapłacimy między 30 a 50 PLN w zależności od problemu. Świnka morska to podobnież zwierzę stadne. Warto więc zdecydować się na dwie świnki. Koszty karmy oczywiście będzie trzeba liczyć x2, ale za to gryzoniom będzie raźniej:) Z tym, że łączenie świnek jest trudne. Z wiadomych względów muszą to być osobniki jednej płci. Z doświadczenia wiem, że mogą się jednak nie zaprzyjaźnić. Dlatego zanim zdecydujecie się na drugą świnkę, musicie mieć plan, co zrobicie w momencie, gdy okaże się, że dwa gryzonie nie mogą mieszkać w jednej klatce. Z ciekawostek dotyczących tych zwierząt mogę zdradzić, że są bardzo interaktywne. Słyszałam opinie, że świnka "żyje własnym życiem" i nie przywiązuje się do właściciela. Nic bardziej mylnego. Ponadto taki gryzoń potrafi głośno domagać się smakołyków. Jeżeli codziennie rano przed pracą będziecie dawać zwierzakowi kawałek ogórka, to on szybko zapamięta ten rytuał. Może to akurat nie jest najlepsze, bo np. w sobotę gryzoń nie da opiekunowi pospać dłużej. Będzie piszczał, szarpał prętami od klatki i czekał na smakołyk, no bo przecież dostaje go codziennie o 7.00.

Jak uniknąć dodatkowych kosztów


  Handlowcy wiedzą, że właściciel chce dla pupila jak najlepiej. I niestety starają się naciągnąć na różne niepotrzebne koszty. Przykładowo - w sprzedaży są „ekskluzywne” puszki z karmą dla kota z najlepszego mięsa. Kosztują oczywiście 3x więcej niż „zwykła” karma. Aby zrozumieć bezsens kupowania tak drogiej karmy, zastanówcie się: jak często sami kupujecie szynkę parmeńską w cenie 77,80 PLN za 250g? Pewnie rzadko. Więc czemu mielibyście futrzakowi kupować taki „koci odpowiednik”? Zwierzak ze smakiem będzie jadł zwykłą karmę, a od czasu do czasu można mu zafundować coś ekstra. Tak samo jest z „nieuczulającymi” chrupkami dla kotów. Zanim powstały, koty przecież też musiały coś jeść. Handlowców i PR-owców poniosła trochę fantazja. No ale produkt trzeba jakoś upchnąć miłośnikom zwierząt, którzy są najłatwiejszym celem. W sklepie spotkałam się też z „ekologicznym, naturalnym sianem dla gryzoni” za jedyne 8,99 PLN za 500g. Czyli takie za 3,99 PLN jest jakieś sztuczne, skoro to droższe jest naturalne? Karmy wybierajcie mądrze. Wiadomo, zwierzak zasługuje na dobrej jakości pokarm, ale należy zachować umiar i nie przepłacać.

Zanim zdecydujecie się za zwierzaka, zastanówcie się, czy macie wystarczająco dużo czasu i energii, aby się nim zająć.  Czworonóg w domu to też dodatkowe obowiązki. Mimo że bardzo lubię zwierzęta, na niektóre z nich nie zdecydowałabym się. Trzeba mieć odpowiednie warunki i trochę czasu dla takiego pupila. Inaczej niestety zwierzak się męczy.


  Macie jakieś zwierzęta w domu? Co prawda utrzymanie zwierzątka trochę kosztuje, ale za to jego wdzięczność jest bezcenna.

7 komentarzy:

  1. Co do kotów i żywienia - nie zgadzam się. Kupuję karmy najwyższej jakości i kosztuje mnie to ok 80zł miesięcznie, a nie ponad 100. Kot potrzebuje pełnowartościowego pokarmu, by był silny i zdrowy, a w Whiskasie i Kitekacie są same odpady, którymi kot się nie najada, i w rzeczywistości wykarmienie kota badziewiem kosztuje tyle samo, co karmienie porządnym żarciem.
    A, i mój kot jest niewychodzący, z przyczyn zdrowotnych nie zdążyłam go zaszczepić i zapadł na tyfus. Skąd to się wzięło, skoro nie wychodzi? Cholera wie, więc trzeba szczepić każdego kota.
    Polecam mój poradnik o karmach dla kotów http://kociaste.blogspot.com/2014/03/gotowe-karmy-dla-kotow-podstawowe.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, że świnka ze zdjęcia jest z natury łysa, ale jakoś mi jej szkoda:) Chciałabym taką. Z jakiej jest hodowli?

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, ze sama tez odzywiasz sie w makszicie??
    Bo takie są te polecane przez ciebie karmy, syf nad syfy.
    A co do osoby wyzej, mogłas przywlec cos na butach, ja tak zaraziłam kota kocim katarem. Na szczescie był szczepiony i przeszedł chorobe dosc łagodnie.
    Nie szczepie tylko na wscieklizne, bo koty mam niewychodzace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że czytasz skład przed zakupem, a nie wychodzisz z założenia "im droższe, tym lepsze"? Dla przykładu kocie dania z cielęciną:

      Whiskas: Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego 37% (w tym 4% cielęciny), zboża, oleje i tłuszcze, produkty pochodzenia roślinnego, roślinne ekstrakty białkowe, warzywa, substancje mineralne

      Gourmet Gold: mięso i zwierzęce produkty uboczne (ok. 4% cielęciny), zboża, warzywa (4%), składniki mineralne, cukier, roślinne produkty uboczne.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Napisałaś w swojej notce same głupoty. Rozpoczynając od kociej karmy kończąc na porównaniu jedzenia dla obu zwierzątek.
    Koty powinny jeść głównie mięso! W czystej postaci, nie najtańszą karmę z supermarketu typu Whiskas! Najlepszą kocią dietą jest dostarczanie surowego mięsa w różnej postaci, ryby a nawet owoce morza.
    Świnki morskie muszą żyć w stanie, nie można oszczędzać ani na karmie ani na pelecie ktorym wysypujemy klatkę. Najlepiej wyłożyć drewnianym żwirkiem a na to mata łazienkowa. Jest różnica między karmą Vitapolu a VERSELE-LAGA. Świnki nie powinny jeść żadnych zbóż. A wizyta u weterynarza w obu przypadkach nie jest tanim kosztem. Nie wprowadzaj ludzi w bład i nie wypowiadaj się na temat o którym nie masz bladego pojęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiej jest anonimowo krytykować, prawda? Z tego co napisałaś, nic nie wynika. Proszę czytaj następnym razem komentarz przed publikacją. Ten wyżej to nic nie wnoszący bełkot. Karma dla kota - mnóstwo kotów je wyłącznie karmy typu Whiskas i są okazami zdrowia.

      Usuń
  5. Koszt utrzymania świnki jest dużo większy! A Vitapol to syf, ma za dużo sztucznie barwionych kolorowych ciasteczek i zbóż, które świnkom mogą zaszkodzić, tym bardziej, że jest ono w nieprzetworzonej postaci (grozi to śwince skaleczeniami w pyszczku albo ropniem). Co do kosztów: posiadam 2 świnki morskie. Klatka 100cm. Sprzątanie jej 2 x na tydzień to koszt 15zł (trociny) a w miesiącu 45 zł, plus pellet 15zł. Karma Verse Laga Cavia Nature/Complete to miesięczny koszt 20zł, gdyż kilogram wystarczy mi na miesiąc. Siano kupuję na wsi, cały snopek - koszt 30zł - na miesiąc 10zł. Gdybym kupowała je w sklepie musiałabym miesięcznie wydać 50zł bo to podstawa w diecie świnek. Warzywa i owoce KUPUJE sie także specjalnie dla nich, dziennie jest to ok 5zł no to w miesiącu ponad 100zł. Cykoria, ogórek, pomidory, marchewka, papryka, brokuł, nektarynki, jabłka itp, itd... Krople z wit. C w porze od jesieni do wiosny to miesiecznie 5-6zł.
    JEDNORAZOWO NA KLATKĘ i WYPOSAZENIE :
    -100zł klatka
    -miska 10zł
    -poidło 10-20zł
    Domki, hamaczki czy norki mozna zrobić samemu, ale polarowy kocyk czy ręcznik można kupić raz na jakiś czas w lumpku za 5zł.
    Weterynarz to nie koszt miesięczny, chyba, że chodzimy na obcinanie pazurków - 30zł
    Podczas chorób można wydać nawet paręset złotych...

    OdpowiedzUsuń